Do niedawna nie istniały żadne ramy prawne dotyczące gospodarki odpadami niebezpiecznymi. Jednakże nowe postępy technologiczne stworzyły zupełnie nowe strumienie odpadów. Otworzyły one na nowo stare pytania dotyczące globalnego handlu odpadami.
Pomimo tego, że większość krajów rozwijających się nie jest w stanie uregulować własnej gospodarki odpadami, często importują one odpady niebezpieczne z krajów rozwiniętych. Istnieją przepisy mające na celu utrzymanie niebezpiecznych odpadów poza środowiskiem, ale nie zawsze są one skuteczne.
Konferencja Sztokholmska w sprawie Środowiska Człowieka przekształciła kwestię odpadów w problem globalny, który wymagał współpracy wszystkich narodów. Konferencja nie przewidziała jednak, że wzorce konsumpcji ulegną zmianie. W rezultacie powstałe regulacje były niewystarczające.
W czasach apartheidu firma Thor Chemicals transportowała odpady rtęciowe do RPA. Był to cenny materiał do recyklingu. Spalano go w pobliżu ojczyzny Czarnych.
W 1972 roku, kiedy „środowisko” zostało po raz pierwszy wprowadzone do międzynarodowego programu, odpady były głównym problemem. Wiele krajów rozwiniętych pozbywało się swoich odpadów w sposób niewłaściwy. Inne eksportowały swoje odpady.
Pod koniec lat 70. ponad połowa ludności świata żyła w niebezpiecznym środowisku. Niebezpieczne odpady były czasami wyrzucane na morze, gdzie statki mogły pływać pod wygodną banderą. Niektóre statki pozostawały na morzu przez lata.
Kilka krajów rozwijających się wezwało do wprowadzenia całkowitego zakazu eksportu odpadów z globalnej północy na globalne południe. Wezwały one również do wprowadzenia bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących przemieszczania odpadów.
Konwencja bazylejska o kontroli transgranicznego przemieszczania i usuwania odpadów niebezpiecznych skupia się na odpadach niebezpiecznych. Konwencja nie określa jednak odpadów z gospodarstw domowych jako niebezpiecznych.
